słowa rzucone na wiatr, ile mi jeszcze ich dasz?
słowa rzucone na wiatr, ile mi jeszcze ich dasz?
Czasami potrzebujesz kilku lat, by zdobyć się na odwagę. Tak bywa. I pewnie nie uwierzysz, gdy powiem ci, że to jest okej. Pewnie tak, pewnie trzeba było po prostu wziąć i zrobić. Pewnie trzeba było po prostu zebrać się w sobie. Pewnie trzeba było wstać i iść na czołówkę z tym, czego się bałeś, ale widocznie wtedy nie mogłeś. Widocznie wtedy nie byłeś w stanie. Widocznie coś cię blokowało i to nie był ten moment, nawet jeśli był to “tylko i wyłącznie” brak wiary w siebie czy odwagi. Gdybyś mógł, to byś zrobił. Nie zrobiłeś. Wtedy. Ale dziś jest dziś i dziś się udało. Możesz teraz wyrzucać sobie ten “stracony” czas, tylko po co? Czy coś to zmieni? Podziękuj sobie. Uciesz się, że w końcu się udało. Trudne? Od pewnego czasu praktykuję wewnętrzną zgodę i akceptowanie własnych możliwości na dany moment. Czy jest mi lżej? Bardzo. Myślę sobie, że jeśli coś się wtedy nie wydarzyło, to widocznie nie miało. Dlaczego? Bo widocznie nie miałam wtedy ku temu zasobów. Bo może to nie był mój moment. Bo może z jakiegoś powodu nie powinnam była wtedy tego robić. Kto wie? Dziś mi się udało, więc dziś właśnie na tym się skupiam. Nie trać czasu na biczowanie się tym, co można było inaczej. Zawsze można coś inaczej, ale każdy moment w twoim życiu to inne zasoby i to one determinują to, z czym w danym momencie jesteś w stanie się zmierzyć. Czasami rzeczy będą cię przerastać. Czasami będziesz potrzebować więcej czasu, by czegoś się podjąć. Daj sobie ten czas. Daj sobie czas, by dojrzeć, a gdy już to zrobisz, podziękuj sobie za pracę.
Marta Kostrzyńska
ⓘ This user hopes that this year has a happy ending.
trzeba nauczyć się obdarzać nieobecnością tych,
którzy nie zrozumieli znaczenia naszej obecności.
unknown238-deactivated20230727:
I understand why people become heartless
edt
Zadzwoń do mnie rano, ale proszę, zrozum najpierw, że moje życie to chaos i pasmo zmartwień